Miód wielokwiatowy za 12 zł i miód Manuka za 150 zł. Obydwa są miodami, obydwa smakują słodko, obydwa wyglądają podobnie w słoiku. Czy to tylko marketing? Jest spora i realna różnica.
Skąd pochodzi każdy z nich?
Miód wielokwiatowy pochodzi z nektaru wielu różnych roślin. Pszczoły zbierają go z każdego dostępnego kwiatu, co oznacza, że jego skład zależy od regionu i sezonu. Każda partia może smakować i wyglądać inaczej.
Miód Manuka pochodzi wyłącznie z nektaru krzewu Leptospermum scoparium rosnącego w Nowej Zelandii i Australii. Pszczoły zbierają go podczas dwu do sześciu tygodni kwitnienia w roku. Skład jest bardziej przewidywalny, a każda partia przechodzi testy laboratoryjne.
Kluczowa różnica: methylglyoxal
Tu jest sedno. Miód wielokwiatowy zawiera śladowe ilości methylglyoxalu: od 1 do 10 mg na kilogram. Certyfikowany miód Manuka zawiera od 250 do ponad 1200 mg na kilogram. To różnica nie procentowa, to różnica rzędu stu razy lub więcej. MGO to substancja, której przypisuje się właściwości przeciwbakteryjne, i właśnie ona odróżnia Manukę od wszystkich innych miodów.
Smak i konsystencja
Miód wielokwiatowy jest zazwyczaj słodki, kwiatowy i łagodny. Manuka ma intensywniejszy, bardziej ziemisty, lekko korzenny smak, który bywa zaskoczeniem przy pierwszym kontakcie. Wyższe MGO to silniejszy i ostrzejszy smak.
Kiedy wielokwiatowy, a kiedy Manuka?
Miód wielokwiatowy jest świetny do słodzenia, pieczenia i wszędzie tam, gdzie chcesz naturalnego słodzika. Dodanie Manuką do ciasta zamiast wielokwiatowego jest przepłacaniem bez realnego powodu: wysoka temperatura i tak obniży aktywność MGO.
Manuka ma sens jako produkt spożywczy z wyższym stężeniem substancji bioaktywnych: przy wspieraniu odporności, stosowaniu bezpośrednio na gardło, jako element codziennej rutyny wellness. W tych zastosowaniach różnica między produktami jest realna i uzasadnia cenę.

