W 2013 roku archeolodzy odkryli w egipskim grobie miód sprzed trzech tysięcy lat. Był nadal jadalny. To ekstremalny przykład, ale mówi coś ważnego o trwałości miodu jako produktu. Co z miodem Manuka i co oznacza data na etykiecie?
Termin minimalnej trwałości, nie data ważności
Na słoiku miodu Manuka znajdziesz datę minimalnej trwałości, czyli najlepiej spożyć przed. To nie jest data ważności w sensie, że po tej dacie miód jest zepsuty i niezdatny do jedzenia. Oznacza, że producent gwarantuje pełną jakość i certyfikowany poziom MGO do tej daty, przy zachowaniu właściwych warunków przechowywania. Zazwyczaj to dwa do czterech lat od daty produkcji dla nieotwartych słoików.
Po przekroczeniu tej daty miód nadal jest bezpieczny do spożycia, jeśli był dobrze przechowywany. Zmienia się jednak kolor, który ciemnieje, może zmienić się smak, który nabiera głębszego, bardziej karmelowego charakteru, i możliwe, że poziom MGO nieznacznie spada. Nie staje się toksyczny ani szkodliwy.
Kiedy miód Manuka naprawdę się psuje?
Miód psuje się głównie przez dostęp wilgoci. Jeśli miód ma kontakt z wodą, zaczyna fermentować, a efekt jest słyszalny i wyczuwalny: lekko kwaśny zapach, zmiana konsystencji, bulgotanie w słoiku. Fermentujący miód warto wyrzucić. Żeby to się nie zdarzyło, wystarczy szczelnie zamykać słoik po każdym użyciu i nie wkładać mokrej łyżki.
Jak sprawdzić, czy miód jest dobry?
Zdrowy miód Manuka ma charakterystyczny ziemisty, intensywny zapach. Brak oznak fermentacji, brak kwaśnego zapachu i brak zmienionej, rzadkiej konsystencji z pęcherzykami to dobre znaki. Skrystalizowany miód nie jest zepsuty: to naturalny i odwracalny proces, który nie zmienia smaku ani bezpieczeństwa produktu.

