Zaczynasz szukać miodu Manuka i natrafiasz na etykiety z napisami MGO 250, MGO 500, MGO 850. Niektóre słoiki kosztują 80 zł, inne 300 zł. Różnica jest spora, ale co dokładnie kupujesz przy wyższym MGO? W tym artykule rozkładamy ten temat na czynniki pierwsze.
MGO to skrót od methylglyoxal
Methylglyoxal to związek organiczny, który naturalnie powstaje w nektarze krzewu Manuka rosnącego w Nowej Zelandii. Substancja o nazwie dihydroksyaceton (DHA), obecna w tym nektarze, podczas dojrzewania miodu powoli przekształca się w MGO. W zwykłych miodach stężenie MGO jest śladowe: kilka miligramów na kilogram. W miodzie Manuka to samo stężenie może być sto razy wyższe lub więcej.
MGO w miodzie Manuka rośnie wraz z dojrzewaniem nawet po zebraniu z ula. Dlatego dobrzy producenci poddają miód kontrolowanemu leżakowaniu przez kilkanaście miesięcy i dopiero potem certyfikują poziom MGO. Świeżo zebrany miód ma niższe stężenie niż ten sam miód po roku.
Co dokładnie oznacza liczba na etykiecie?
Liczba przy skrócie MGO mówi o minimalnym, gwarantowanym stężeniu methylglyoxalu wyrażonym w miligramach na kilogram miodu. MGO 250 oznacza, że w każdym kilogramie tego miodu znajdziesz co najmniej 250 mg methylglyoxalu. Certyfikat laboratoryjny do każdej partii to dowód, że ta liczba nie jest z sufitu.
Znak plus (+) przy liczbie oznacza, że rzeczywiste stężenie jest zazwyczaj wyższe niż podana wartość, bo producent deklaruje minimum, a nie dokładny wynik. Dobre marki nie zaokrąglają w dół, a certyfikat podaje konkretny wynik z badania, nie tylko przedział.
Przegląd poziomów MGO
MGO 100+ to wejście na rynek Manuką. Łagodne stężenie, delikatny smak. Sprawdza się do codziennej łyżeczki, herbaty i śniadań.
MGO 250+ to popularny wybór na start. Wyraźny charakter, ale nadal łatwy w smaku. Dobry do wsparcia odporności i w sezonie infekcyjnym.
MGO 500+ to wysokie stężenie. Intensywniejszy smak, mocniejsze działanie bioaktywne. Wybierany przy bólu gardła, chwilowym osłabieniu i kuracjach.
MGO 850+ to bardzo wysokie stężenie. Wyraźnie ostrzejszy, ziemisty smak. Polecany przy celowanych kuracjach i jako świadomy wybór premium.
MGO 1200+ to stężenie rezerwowane dla entuzjastów. Stosowane w niszowych zastosowaniach i rytuałach wellbeing.
MGO kontra UMF: dlaczego na jednych słoikach jest jedno, a na innych drugie?
Obok MGO możesz spotkać oznaczenie UMF (Unique Manuka Factor). To starszy system certyfikacji wprowadzony przez nowozelandzką organizację UMFHA. Oba oznaczenia mówią o jakości i sile miodu, ale robią to w nieco inny sposób. MGO mierzy bezpośrednio stężenie methylglyoxalu. UMF jest skalą wieloczynnikową: obejmuje MGO, ale też inne wskaźniki autentyczności i aktywności.
MGO 250+ odpowiada mniej więcej UMF 10+. MGO 500+ to okolice UMF 15+. MGO 850+ odpowiada UMF 20+. To przybliżenia, ale dają dobry punkt wyjścia przy porównywaniu etykiet.
Czy wyższe MGO zawsze znaczy lepsze?
Nie zawsze. Wyższe MGO to wyższe stężenie bioaktywnego związku, ale to nie znaczy, że każdy powinien zaczynać od najwyższego. Miody o wysokim stężeniu mają intensywniejszy, ostrzejszy smak, który po prostu nie każdemu odpowiada. Dla kogoś, kto chce włączyć Manukę do codziennej diety, MGO 250+ w zupełności wystarczy. Wyższe MGO ma sens wtedy, gdy szukasz konkretnego, intensywniejszego wsparcia lub świadomie wybierasz produkt premium.
Liczba przy MGO to gwarantowane minimum stężenia w mg/kg. Im wyższa liczba, tym intensywniejsze właściwości bioaktywne i wyższa cena. Certyfikat laboratoryjny do każdej partii to podstawa, którą warto sprawdzić przed zakupem.

